Wypisy. Opisy. Fragmenty. Pocztówki. Jakub Żulczyk.
Blog > Komentarze do wpisu
M jak miłość odc. 2421 scenariusz Jakub Żulczyk
Stancja na której mieszkają Kinga, Piotr, Magda i Kamil. Godzina ok.23, w całym mieszkaniu są pogaszone światła. Kamera powoli przejeżdża przez hol i pokazuje puste pomieszczenia : pokój Kingi i Piotra, kuchnię, pokój Magdy. W końcu skręca do pokoju Kamila. Światło jest zgaszone, panuje półmrok, jedyne źródło światła to ekran laptopa. Kamil stoi przy oknie, pali jointa. W pokoju jest straszny bałagan - po podłodze walają się ubrania, papiery, książki, kompakty, opakowania od kondomów, foliowe torebki. W tle leci R.E.M., płyta "Monster", utwór "I don`t sleep i dream".
Na łóżku leży Magda, jest naga, przykrywa się prześcieradłem.

MAGDA : Znów jestem w ciąży.
KAMIL ( śmieje się i podaje jej jointa )
MAGDA : Zachodzę w ciążę co minutę. Tak naprawdę, są we mnie setki ciąż. Wciąż się multiplikują. ( zmienia ton głosu na bardziej chłodny, stylizuje akcent ) I feel it in my ghost.
KAMIL ( śmieje się ponownie, kopie leżący na ziemi karton, lekko się potyka, podchodzi do półki i bierze torbę z trawą. zaczyna rolować następnego jointa ).
KAMIL : A aborcje?
MAGDA : Jestem ciążą i aborcją. Yinem i yangiem. Trwają we mnie, rodzą się i umierają.
( przeciąga się. zmienia się muzyka w tle. teraz leci Nine Inch Nails, "March of the pigs" ).
MAGDA : No właśnie, słyszałam że ta laska z Baru jest koleżanką Mansona.
KAMIL : Manson był spoko. ( beka, szuka ręką butelki z wodą, w końcu ją znajduje, pije długo i łapczywie ). Do tej wody ktoś dodaje amfy, nie mogę zasnąć.
MAGDA : Nie możesz zasnąć od czterech dni.
KAMIL : Tak, jakbym czuł, że coś się wydarzy.
MAGDA : Nic się nie wydarzy. Chyba że przyjdzie Manson. Odwiedzi nas tutaj, usiądze po turecku na podłodze.
KAMIL : Manson chodzi tu mieszkaniach i sprzedaje ziemniaki.
( Słychać odgłosy wchodzenia do mieszkania, ktoś zdejmuje buty, zapala światło w przedpokoju, otwiera drzwi do pokoju Kamila i Wchodzi. Najazd kamery - jest to Kinga. )
KAMIL : Tu się, kurwa, puka.
( Kinga nie reaguje, rzuca na środek pokoju foliową siatkę. Zbliżenie pokazuje że w środku jest mleko, czekolada i jakieś inne bliżej niezydentifykowane produkty spożywcze ).
MAGDA : Jestem w ciąży.
( Kinga nie reaguje, wychodzi ).
MAGDA : Jestem w ciąży! ( krzyczy i histerycznie się śmieje ).
KAMIL : Nawet do niej nie mów. To faszystowska suka. Bezpłodna, faszystowska kurwa. Leni Riefenstahl z grzybicą mózgu. Zazdrości ci, bo sama nie jest żyzna.
MAGDA : Żyzna? Co to za słowo, żyzna?
KAMIL : Ona nie ma w sobie życia.
( Bierze mleko z siatki, otwiera je i zaczyna wylewać na podłogę. Mleko leje się białym, czystym strumieniem. Kamil podtyka język, jak pod kran, jednak zaraz go cofa ).
KAMIL : Oto święte ziarno.
MAGDA : Święte ziarno. Co to za waginalno-rolnicza faza? ( zaczyna się krztusić i chowa głowę w ramionach ).
KAMIL : Zaczynam nową erę. ( zapala zrolowanego jointa ). Zaczynam erę nieprzerwanej polucji. Idę zaprosić wszystkich zainteresowanych. W międzyczasie przydałaby ci się jakaś aborcja.

Kamil wychodzi z pokoju. Zaciemnienie.
czwartek, 12 maja 2005, pocztowki_zkraju_onanistow
Komentarze
2005/05/15 14:20:58
A teraz profanujesz najlepsiejszy serial mojej rodzinki... No sobie grabisz Żulczyk...
-
Gość: noktowizor, dmq227.neoplus.adsl.tpnet.pl
2005/05/25 23:58:00
przekombinowane